Wiersz Radosława Tomczaka

Wiersz powstał na zajęciach z literatury francuskiej XIX wieku.

dla Esmeraldy Kochana moja,  W całej naszej niekształtnej miłości czuję się jak w cygańskiej wędrówce bez poczucia drogi, bez celu Budzimy się każdego dnia patrząc sobie w oczy, w których karnawał, w których wciąż taniec Choć bez jakichkolwiek przeszkód  podążamy za sobą w głębokiej ciszy,  która jakby skradziona z paryskiej katedry To czekamy wciąż na „kocham Cię”  głośne i wyraźne jak bicie dzwonu, które zostawi nam drżenie warg   Niech to trwa na teraz, na zawsze, to szaleństwo, kiedy już się nie bronię i bezwładnie spadam  W głąb Ciebie

Pokaż rejestr zmian

Data publikacji: środa, 9. Maj 2018 - 16:45; osoba wprowadzająca: Barbara Brzezicka Ostatnia zmiana: środa, 9. Maj 2018 - 16:45; osoba wprowadzająca: Barbara Brzezicka